sobota, 4 maja 2013

Rozdział I


Keszja
Stałam na wzgórzu Mystic Falls i podziwiałam widoki. Jutro miałam oficjalnie wprowadzić się do tego miasta i rozpocząć nowe życie udając człowieka, którym nie do końca jestem.

Klaus
Siedziałem w fotelu popijając whisky i oglądając płomienie w kominku. Zastanawiałem się co dotychczas osiągnąłem, a więc udało mi się zdjąć klątwę, stworzyłem własne hybrydy, a później zabiłem, Elena jest wampirem, co uniemożliwia mi stworzenie kolejnych, jednym słowem spieprzyłem sprawę. Siedziałem tak rozmyślając, kiedy do salonu weszła wystrojona Rebeka.
-Wychodzę-powiedziała.
-Dokąd znowu?-spytałem od niechcenia.
-Do Salvatorów, Elena podobno organizuje jakąś imprezę powitalną, chcę się zabawić.
-Ehe-przytaknąłem.

Keszja
Kiedy rozpakowywałam swoje rzeczy, usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Hej jestem Elena, mieszkam niedaleko i pomyślałam, że się przywitam-powiedziała dziewczyna, kiedy otworzyłam drzwi.
-Jasne wejdź-odpowiedziałam i sztucznie się uśmiechnęłam.
-Wpadłam na pomysł , żeby urządzić imprezę powitalną. Co ty na to?-powiedziała Elena.
Dzięki, to naprawdę super ale czy to nie bedzie kłopot?-spytałam
-Nie no co ty, już wszystko gotowe. Dam ci tylko adres i uciekam
***
Stałam przed lustrem i oglądałam swoją kreację. Miałam na sobie czarne, obcisłe dżinsy i białą bokserkę, a do tego czarną, skórzaną kurtkę, czarne kolczyki i srebrny wisiorek. Został tylko makijaż, pomalowałam rzęsy i nałożyłam błyszczyk.
***
Stałam pod domem, którego adres dała mi Elena i miałam ogromną chęć uciec. Ostatnio coraz bardziej pragnęłam krwi i bałam się, że nie utrzymam swojej rządzy w ryzach, a nie chciałam na razie ujawnić swojej prawdziwej tożsamości.

Klaus
Rebeka i Kol zmyli się z domu, a ja nie miałem nic do roboty. Postanowiłem pójść do Salvatorów i zniszczyć imprezę Eleny.
***
Kiedy wszedłem na imprezę od razu podeszła do mnie Elena.
-Co tu robisz Klaus?- spytała się mnie. Była wściekła.
-Radzę się grzeczniej odzywać.-odpowiedziałem i odszedłem od dziewczyny.
Odszukałem barek i nalałem sobie whisky. Rozglądałem się za moją ofiarą i wybrałem jakąś rudowłosą dziewczynę. Podszedłem do niej, była pijana. Chciałem ją zahipnotyzować, gdy usłyszałem...
-Hej jestem Keszja, nowa w tym mieście, a ty?- spytała mnie dziewczyna.
Kiedy na nią spojrzałem zamurowało mnie, była bardzo piękna miała blond włosy i przepiękne oczy. Przyszedł mi do głowy pomysł żeby pożywić się na niej. Elena z pewnością się wścieknie. Na tą myśl uśmiechnąłem się do siebie.
-Jestem Klaus- przedstawiłem się i uśmiechnąłem.
-Miło mi cię poznać.
-Mam pomysł, wyjdźmy na zewnątrz, głośno tu-powiedziałem.
-Jasne-powiedziała Keszja z lekkim wahaniem, co mnie zdziwiło. 
Kiedy wyszliśmy na dwór, postanowiłem się nią trochę pobawić zanim ją zabije.
-A więc co robisz w Mystic Falls-zacząłem.
-Podobno to magiczne miejsce, postanowiłam to sprawdzić.- powiedziała dziewczyna.
-Tak to prawda-mówiłem zbliżając się do mojej ofiary-niektórzy uważają, że to siedlisko przeróżnych istot...
 


Keszja
Klaus był coraz bliżej mnie, nie wiedziałam co zrobić więc stałam w miejscu.
-Naprawdę, a ty w to wierzysz?-spytałam.
-Oczywiście-odpowiedział Klaus i rzucił się na mnie. 
Zaczął pić moją krew, myślałam, że mnie zabije, jednak tak się nie stało. Rzucił mnie na bok i odszedł. Leżałam na ziemi i czekałam, aż ktoś przyjdzie i mi pomoże. Nie mogłam się sama uleczyć, gdyż wtedy prawda wyszłaby na jaw. 
Byłam  wkurzona na Klausa, myślałam, że tego nie zrobi, jednak się przeliczyłam, w końcu to Klaus.
Po paru minutach, w końcu ktoś mnie znalazł. Był to Stefan, nie wiem dlaczego ale znałam jego imię. Przystawił mi swój nadgarstek do ust i kazał pić swoją krew, z trudem powstrzymywałam moje kły przed wysunięciem się, kiedy skończył zahipnotyzował mnie, żebym nic nie pamiętała, nie wiedział, że mnie nie da się zahipnotyzować. Posłusznie wypełniłam polecenie Stefana i poszłam do domu.






1 komentarz:

  1. Super ;D Zapraszam do mnie na nowy rozdział ;* http://carolineiklaus-loveforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń